Analizy i wybory

Giełda oraz fundusze inwestycyjne od dawna odrabiają straty, chociaż ostatnio nieco wyhamowały. Czyżby następował koniec trwającej od wielui miesięcy hossy? Czy koniunktura na rynku funduszy inwestycyjnych trwająca tyle miesięcy miałaby się wreszcie skończyć? Ostatnie zawirowanie na rynkach inwestycyjnych zdają się potwierdzać te przypuszczenia, ale analitycy finansowi uspokajają. Na przykład Open Finance twierdzi, że fundusze jeszcze będą punktować i inwestorzy na razie  nie mają co się martwić. Być może tylko z tymi prognozami to akurat różnie jest, chociaż Open Finance to solidna firmy i raczej się nie myli co do oceny sytuacji. Tymczasem lata 2009 i 2010 były niezwykle łaskawe dla inwestorów, W latach tych inwestor giełdowo-funduszowy był panem. Ale i obecnie, nawet mimo pewnych wahnięć, nadal na giełdzie oraz w fundusze inwestycyjne warto inwestować.
- Z analizami jak wiadomo jest różnie – twierdzi jeden z klientów tego rynku. Prawda jednak jest taka, że w chwili obecnej trudno jest przewidzieć jaka będzie sytuacja za miesiąc, kwartał, czy pół roku. Dlatego tak trudno prognozować i osobiście nie opierałbym swojego inwestowania jedynie na tego rodzaju analizach – nawet jeżeli je robi Open Finance. Każdy inwestor sam powinien podejmować decyzję i sam za nią odpowiadać. Na przykład wiele osób śmieje się z funduszy hybrydowych, nazywając je babskimi funduszami. Oczywiście każdemu wolno mieć na każdy temat swoje zdanie. Ale osobiście nie wyśmiewałbym z tego rodzaju funduszy, chociażby dlatego, że strzegą naszej kasy. Sam inwestuję w fundusze obligacji i nie widzę w tym niczego ujmującego inwestorowi. A przecież hybrydy to przede wszystkim obligacje i w niewielkim procencie akcje.
Początkujący inwestorzy w biznesie giełdowym oraz na rynku funduszy inwestycyjnych nie do końca wiedzą na czym polega inwestowanie. Prawdziwe inwestowanie zdaniem ryzykantów to inwestowanie w fundusze akcji. Natomiast fundusze obligacji i w niewielkiej części akcji, czyli hybrydy nie przystoją prawdziwym inwestorom. Fundusze hybrydowe inwestują nie tylko w akcje, ale i lokaty, obligacje, czy też fundusze rynku pieniężnego. Dzięki temu zyski są w miarę duże – ok. 20 procent, a ryzyko jest o wiele mniejsze niż przy inwestowaniu jedynie w akcje. Wiadomo, że jeżeli trafi się hossa najwięcej zyskają fundusze akcji, ale jak przyjdzie bessa, z pewnością o wiele mniej stracą fundusze bardziej bezpiecznie. Na przykład w „hybrydach” chwilowe spadki cen akcji są rekompensowane poprzez stabilność lokat czy obligacji – dlatego tak ważne jest inwestowanie w fundusze obligacji. Ponoć badania wykazały, że w „hybrydy” wolą inwestować kobiety, a mężczyźni raczej wola ryzyko. Być może, ale w hybrydy bardzo często inwestują również mężczyźni i nie widzą w tym nic zdrożnego.

Loading...

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.